Potrzeba zawsze była matką wynalazków. Tak też rozpoczęła się historia Julii Aleksandry Śpiewak – absolwentki designu na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, fotografki, a prywatnie miłośniczki winyli. Chcąc w oryginalny, a zarazem praktyczny sposób przechowywać swoją kolekcję płyt, w ramach pracy dyplomowej zaprojektowała autorski, modułowy regał, który nazwała „Kora”. Mebel wzbudził duże zainteresowanie w Internecie, a do autorki szybko zaczęły trafiać pytania o możliwość zamówienia kolejnych egzemplarzy.
„Kora” inspirowana jest wzornictwem starego polskiego sprzętu audio. Projekt łączy drewniane półki ze specjalnie zaprojektowanymi elementami aluminiowymi, a jego konstrukcja pozwala użytkownikowi na swobodne rozbudowywanie. Julii zależało, aby mebel był niewielki, zgrabny, a jednocześnie pojemny oraz pasował do klimatu starego mieszkania w kamienicy, które obecnie wynajmuje. Jak tłumaczy, dostępne na rynku rozwiązania nie odpowiadały na jej potrzeby.
– Większość była albo jednopiętrowymi organizerami, na które pewnie znalazłabym miejsce, ale w których nie zmieściłabym wszystkich moich płyt (przez brak możliwości budowania w górę), albo były już obszernymi meblami. Dodatkowo przeszkadzał mi ten klasyczny układ trzymania winyli i fakt, że muszą one stać obok siebie, w rządku, tworząc przy większej ilości po prostu „blok/kostkę”. W tym aspekcie też chciałam spróbować zrobić coś inaczej, oczywiście tak, aby przechowywanie wciąż było bezpieczne dla płyt – mówi projektantka.
Do mniejszych i większych kolekcji
„Kora” została zaprojektowana jako system modułowy, który można rozbudowywać zarówno w górę, jak i na boki. Pojedynczy moduł mieści około 35–40 płyt winylowych, w zależności od wydania. Dzięki modułowej konstrukcji użytkownik może więc dopasować wielkość mebla do własnej kolekcji i w razie potrzeby stopniowo ją rozbudowywać.
W przypadku rozbudowy wertykalnej kolejne moduły łączone są za pomocą kolumn, nóżek i prętów gwintowanych, a całość stabilizują śruby imbusowe. Nieco inaczej wygląda rozbudowa regału na boki – w tym przypadku wykorzystywane są kolumny i nóżki o wydłużonych zakończeniach, które pozwalają zamontować dodatkową półkę. Choć konstrukcja może na pierwszy rzut oka wydawać się skomplikowana, Julia podkreśla, że jej montaż jest intuicyjny.
fot. Julia Aleksandra Śpiewak
Ukłon w stronę PRL-owskiego designu
W ramach projektu powstał prototyp ze srebrnymi, metalowymi elementami oraz półkami wykończonymi w kolorze ciemnego orzecha. Jego kolorystyka ma nawiązywać do estetyki polskiego sprzętu audio z lat 80. Drewniane elementy – przede wszystkim półki – zostały wykonane ze sklejki brzozowej, którą Julia następnie pobejcowała i polakierowała. Jak wspomina, ten moment był dla niej największym wyzwaniem.
– „Kora” to pierwszy projekt, w którym zdecydowałam się na użycie drewna i obrabianie półek było moją pierwszą poważną stycznością z tym materiałem – mówi projektantka. – Każdy etap w jakimś stopniu mnie stresował – od szlifowania, przez dobór bejcy, samo bejcowanie, aż po lakierowanie. Wiedziałam, że jeśli zrobię poważny błąd, to najlepszą opcją byłoby wycinanie półek na nowo, a na to nie starczyłoby mi czasu przed obroną.
fot. Julia Aleksandra Śpiewak
Metalowe komponenty, czyli kolumny, nóżki i pierścienie, zostały wytoczone z aluminium, a następnie poddane anodowaniu. Gdyby „Kora” miała w przyszłości trafić na rynek, autorka chciałaby rozszerzyć możliwości personalizacji. Aluminiowe elementy mogłyby być dostępne również w kolorze czarnym oraz szampańskim, dzięki czemu użytkownik miałby szansę dopasować mebel do posiadanego sprzętu. To samo dotyczy kolorystyki drewnianych półek.
Wspólna pasja, wspólna praca
Duży wkład w powstanie „Kory” miał tata Julii, Michał Śpiewak. Nie dość, że zawodowo zajmuje się obróbką metalu (prowadzi firmę odnawiającą płyty czołowe i pokrętła sprzętu audio), to jeszcze w dzieciństwie zaraził córkę muzyczną pasją.
– Od początku wiedziałam, że będę chciała wykorzystać możliwości, jakie daje jego wiedza i warsztat w kwestii obróbki i pracy z aluminium. Dodatkowo techniczna wiedza taty dużo wniosła w ten projekt. Bywały momenty, w których ani ja, ani moja promotorka nie wiedziałyśmy, jak rozwiązać dany problem, natomiast tata znajdował rozwiązanie. Jestem ogromnie wdzięczna za pomoc i zaangażowanie, jakie mi dał podczas pracy nad „Korą” – mówi Julia.
Projekt szerszy niż sam mebel
Model „Kory” był tylko jednym z elementów pracy dyplomowej. W ramach studiów Julia musiała przygotować również część teoretyczną i artystyczną. Praca teoretyczna nosi tytuł „Renesans winyli i nostalgia za analogiem. Znaczenie retro w projektowaniu przedmiotów dla współczesnego użytkownika” i liczy 46 stron. Dokumentacja części artystycznej, zatytułowana „Mebel na płyty winylowe inspirowany polskim sprzętem audio lat 80.”, ma 59 stron. Szczególnym powodem do dumy dla Julii jest estetyczny katalog, który pozostanie pamiątką całego procesu projektowego.
Autorka ostatecznie obroniła pracę dyplomową na ocenę bardzo dobrą. Otrzymała również dwie recenzje, w których doceniono m.in. modułowość mebla (a co za tym idzie, możliwość dostosowywania do różnych przestrzeni mieszkalnych), a także nietypowy układ eksponowanych płyt, który ułatwia ich wyszukiwanie. Recenzentom spodobała się także dalsza ścieżka rozwoju projektu, w tym możliwość stworzenia strony internetowej, na której klient w przyszłości mógłby sam spersonalizować zamawiany regał.
Julia z Tatą w dniu obrony pracy dyplomowej (arch. prywatne)
Co dalej z „Korą”?
Po zaprezentowaniu projektu w Internecie Julia otrzymała sporo pozytywnych reakcji, jak również pytań o przyszłość „Kory”. Przyznaje jednak, że w tym momencie życia nie ma przestrzeni, by otwierać firmę i rozkręcać biznes. Co nie znaczy, że zainteresowanym mówi „nie”.
– Rozważam wykonywanie pojedynczych egzemplarzy na zamówienie, ale wiem, że do tego wciąż daleka droga. Myślę, że na przełomie września i października będę miała więcej czasu, aby wrócić do tego pomysłu i zacząć go realizować.
Pewne jest tylko to, że osoby zainteresowane własnym egzemplarzem będą musiały liczyć się z kosztami:
– „Kora” nie jest tanim meblem, głównie ze względu na wykorzystane w niej aluminiowe elementy, których produkcja sama w sobie jest droga. Wiem jednak, że nie chcę rezygnować z tego materiału. To on jest głównym nawiązaniem do starych sprzętów audio i chciałabym, żeby tak zostało – kończy Julia.
„Kora” w kreatywny sposób łączy design, wzornictwo retro oraz kulturę winylową. Czy opuści więc pracownię i na dobre zagości w domach kolekcjonerów płyt? Na pewno będziemy śledzić dalszy ciąg tej historii.
fot. Julia Aleksandra Śpiewak