Głęboko w mojej piwnicy zakopałem pamięć o Kingdom Of The Lie. To formacja z Kętrzyna, która w 1993 roku na kasecie magnetofonowej wypuściła demówkę zatytułowaną „About The Rising Star”. Los chciał, że było to jedyne wydawnictwo w dziejach zespołu. Czas odświeżyć pamięć. Ten - w niektórych kręgach kultowy materiał - doczekał się reedycji na symbolicznie pojmowanie trzydziestolecie.
Wydawnictwo przygotowane na dwóch nośnikach, CD i winylu, stanowi hołd dla zmarłego w 2022 roku perkusisty Marcina Matysiaka, który brał ważny udział w nagraniach słynnej demówki. Ponadto zaprezentowali się tu basista Dariusz Lotek, gitarzysta Paweł Palmowski oraz gitarzysta i wokalista Daniel Ejmont. Warto wspomnieć, że solówki gitarowe na „About The Rising Star” w oryginalne zarejestrował sam Peter z Vadera. Natomiast nad wznowieniem pracował ceniony w środowisku Michał „Miotła” Grabowski. Wznowienie różni się oczywiście jakością brzmienia, ale zmieniono też elementy graficzne, w tym przede wszystkim okładkę.
Czy warto poznać „About The Rising Star”?
Okazuje się, że to nie tylko oddech początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w polskiej ekstremie metalowej. To kawał historii polskiego metalu. Historii przerwanej niespodziewanie, bo Kingdom Of The Lie wróżono wówczas bogatą karierę, ale zespół nieoczekiwanie zawiesił działalność. Kilka lat występów pozwoliło zebrać fanów, którzy szczególnie w tym pamiętnym okresie wyrażali swoje konserwatywne przywiązanie do tradycyjnego death n' brutal metalu. Był to przecież czas rozkwitu na rynku cięższych brzmień, takich gatunków jak grunge i hard rock, a opór im dawał wówczas właśnie ekstremalny metal, taki jak na zaprezentowanej wtedy kasecie Kingdom Of Lie. Konserwatywni fani ekstremalnej muzy szli za swoimi mrocznymi idolami.
„About The Rising Star” to tylko sześć utworów, łącznie niecałe 23 minuty ostrego grania. Jednak winyl – na którym słuchałem wznowienia – po prostu płonie. Intensywność tego albumu pozostaje niezmieniona, brzmi jak za dawnych lat. Muzycy Kingdom Of The Lie stworzyli brudny, ciężki, ale i dość szybki, jak na standardy death metalu, materiał. Potężne riffy gitarowe brzmią dziś oldschoolowo. Są nie tylko sentymentem dla starych fanów ekstremy, ale będą zachwycać młodzież szukającą ikonicznych nagrań w dziejach polskiego metalu.
Daje się odczuć, że „About The Rising Star” brzmi jak niegrzeczny brat Vadera. Pozostaje więc żałować, że historia Kingdom Of The Lie skończyła się tylko na tej demówce. To esencja swojej epoki. Ciężar, plugawe teksty, kapitalne przejścia instrumentalne, brutalny wokal… w sumie potężne sierpy na ringu ekstremalnego metalu. Dajcie się znokautować temu winylowi.