To pierwsza płyta, która dotarła do naszej redakcji w 2026 roku. I od razu taki strzał: owiana mistyczną tajemnicą wariacja polskich jazzmanów na temat biblijnej Księgi Hioba.
Informacje o samych nagraniach, ale także szeroki kontekst historyczno-interpretacyjny znajdziemy w dwujęzycznym liner notes, który jest ważnym elementem całego wydania. Jego autorem jest Mathias Chaboteaux, który pełni na płycie jednocześnie funkcję producenta wykonawczego. Pisze tak:
Jej (Księgi Hioba - przyp. red.) rdzeniem jest opowieść o kupcu żyjącym w dobrobycie, który zostaje odarty ze wszystkiego w wyniku diabelskiego zakładu i poddany próbie mającej sprawdzić jego wierność Bogu. Ponad dwa tysiące lat później ta przypowieść pojawia się ponownie w nieoczekiwanej scenerii: odizolowanej od świata, popadającej w ruinę Polskiej Republice Ludowej.
Na scenę (a w zasadzie do podziemi teatru STU w Krakowie, przekształconych w tymczasowe studio nagrań) wchodzą artyści związani z szeroko rozumianym polskim jazzem i alternatywą. By pokazać rangę projektu (a także wytłumaczyć nieco kokieteryjną nazwę) warto wymienić ich wszystkich: Milo Kurtis, Mieczysław Litwiński, Andrzej Mitan, Andrzej Przybielski, Janusz Trzciński, Zbigniew Wegehaupt, Krzysztof Zgraja oraz narratorzy. Powstało mistyczne dzieło z pogranicza jazzu oraz oratorium. Na tle tajemniczych dźwięków fletu Krzysztofa Zgraji pojawia się głos w języku hebrajskim interpretujący mądrość prastarej księgi. Potem te głosy zmieszają się w jedno: polski, angielski, niemiecki… Wszak problem cierpienia to nie domena tej czy innej szerokości geograficznej. Chociaż muzyka bywa nieco bardziej konwencjonalna, momentami nawet funkująca za sprawą basu Wegehaupta, to wciąż nad całością unosi się niezwykły klimat tworzony przez naszych mistrzów awangardy. Sitar Litwińskiego przenosi słuchaczy na bezkres pustynnej przestrzeni. W międzyczasie scenę przejmuje Andrzej Mitan, by a cappella wyśpiewać „When a Man Dies”. Płyta to misterium i oczywiście chcąc przeżyć tę podróż w pełni, należy wysłuchać jej w całości, a nawet wspierając się fragmentami tej przedziwnej księgi traktującej o cierpieniu sprawiedliwego.
Jestem pod wrażeniem tego, że udało się wydobyć i wydać na winylu ten zdumiewający epizod w historii polskiego jazzu. Tym bardziej, że zrobiono to w elegancki sposób, na który składają się: wspomniany już liner notes Mathiasa, archiwalne zdjęcia, porządny gatefold i samo tłoczenie płyty. Posłużę się na koniec jeszcze jednym cytatem, który powinien zachęcić Państwa ostatecznie do sięgnięcia po to wydawnictwo:
Wyobraźcie sobie Alice Coltrane medytującą nad brzegiem Wisły, Okaya Temiza, który na wygnaniu miksuje sample z zasobów Holtera Czukaya wyobrażającego sobie czwarty świat w anarchistycznej zamieci albo Minoru Muraokę wyszeptującego zgubne złudzenia na brzozowym flecie - Księga Hioba to dźwięk wszystkich tych wizji połączonych w jedną całość.
Kup płytę na profilu Bandcamp Huveshta Rituals Records.