Recenzje

The Beatles - Anthology 4

Marcin Mieszczak
Marcin Mieszczak
02.01.2026

Pięknie wydana trzypłytowa antologia pokazuje jakby od kuchni, jak wykuwał i rozwijał się geniusz The Beatles. To zbiór nagrań z prób, demówek, alternatywnych wersji i innych rarytasów. Mus dla fanów zespołu oraz perełka dla wszystkich miłośników „głębszego” wejścia w świat historii muzyki ze wszystkimi jej kontekstami i zakamarkami. 

W liner notes przywołane jest piękne zdanie Dereka Taylora, który obserwując rozwój talentu czwórki z Liverpoolu, napisał kiedyś „poczułem, że świat jest teraz w dobrych rękach”. I rzeczywiście trudno sobie wyobrazić alternatywną wersję muzycznej rzeczywistości bez przemożnego wpływu Beatlesów. Dzięki niniejszej antologii możemy spojrzeć za kulisy tego, jak powstawały największe przeboje, które wkrótce nucił niemal cały świat. „Przebywanie z Beatlesami w studiu” - bo tak można metaforycznie nazwać odsłuch niektórych fragmentów, pokazuje z jednej strony wielką wyobraźnię muzyków, dążenie do perfekcji, ale z drugiej też daje nam okazję poczuć ich wewnętrzną energię i duże poczucie humoru. Słychać, że (zwłaszcza na początku kariery) to była po prostu zgrana paczka kumpli. „Testing testing” woła w jednym z tracków Paul McCartney, a w „Baby, You’re Rich Man” żartują przez startem kawałka w najlepsze. 

Co naturalne, każdy zainteresuje się w sposób szczególny inną częścią zestawienia, odpowiadającą ulubionemu etapowi kariery The Beatles. Ja osobiście jestem wielkim fanem płyty „Revolver”, stąd np. z dużą uwagą wsłuchiwałem się w mój ulubiony fragment z tamtej płyty czyli sitarowy „Love You To (Take 7)”. Ale miejsc, na które „czekałem” odsłuchując antologii, było zdecydowanie więcej. „Nowhere Man (first version - Take 2”) pokazuje, jak dużą sympatią The Beatles darzyli The Byrds z charakterystycznym brzmieniem Rickenbackera, na którym grał Roger McGuinn. Intryguje mocno gitarowa, wręcz hardrockowa wersja „Helter Skelter”. 

Ciekawostką są także wersje instrumentalne późniejszych hitów, jak chociażby orkiestracja „I’m The Walrus” czy rockowy „Hey Bulldog”. Rarytasami wydają się także szkice z nie zawsze perfekcyjnie zagranymi lub zmiksowanymi ścieżkami, gdzie widać, że zespół dopiero zabiera się za daną kompozycję lub szuka na nią sposobu („Nowhere Man”).

Niespodzianki przynosi również szósta strona składanki. Znalazły się tam bowiem nowe miksy „Free As A Bird” i „Real Love” oraz perełka: ostatni utwór Wielkiej Czwórki „Now and Then” wydany na singlu w 2023 roku. Do kompozycji Lennona z końca lat 70. kolejno dogrywali się koledzy z zespołu, by raz jeszcze zachwycić muzyczny świat wzruszającą balladą i w ten spektakularny sposób domknąć historię Fab Four.  

Oczywiście - jak to w przypadku tego typu kompilacji bywa -  nie jest to idealna propozycja dla tych, których drażni przerwanie piosenki w połowie lub rozmaite odgłosy pochodzące ze studia: żarciki, śmiechy czy odliczania producenta. Jednak należy tę antologię traktować jako dodatek lub uzupełnienie tego wszystkiego, co Beatlesi zaprezentowali na swoich płytach długogrających. Także okazję do usłyszenia „inaczej” doskonale znanych już piosenek. I z tej perspektywy te wszystkie studyjne „przeszkadzajki” jawią się raczej jako wisienka na torcie. 

"Anthology 4" jest zarówno świetnie wytłoczona, jak i wydana. Wręcz ma się wrażenie, że to nie są jakieś „odrzuty”, tylko brzmieniowo regularne nagrania. Już od pierwszego utworu „I Saw Her Standing There” (1963) słychać, że wszystko jest kapitalnie poukładane w głośnikach, każdy instrument ma swoje miejsce, wokale brzmią niezwykle przekonująco, a dynamika powala. To z pewnością duży i od razu zauważalny plus tego wydawnictwa. Rozkładana na trzy strony okładka zawiera nie tylko rzadkie zdjęcia Paula, Johna, George’a i Ringa, ale także opis każdego utworu autorstwa Kevina Howletta. Wpierw przywołany jest odpowiedni kontekst historyczny kompozycji, a potem podane są detale dotyczące zaprezentowanej na antologii wersji. Tak więc otrzymujemy naprawdę to, na co czekali fani takiego zespołu jak The Beatles. Bo ile można wydawać kolejne składanki z doskonale znanymi wersjami popularnych utworów.

Zobacz płyty The Beatles w naszej wyszukiwarce płyty winylowych.

Jedyny polski portal o płytach winylowych. W sieci już od ponad 10 lat (wcześniej Psychosonda)

Dane kontaktowe

Redakcja Portalu Winylowego
(biuro e-words)
al. Armii Krajowej 220/P03
43-316 Bielsko-Biała

© 2026 Portal Winylowy. All rights reserved.