Recenzje

Hybrydy - Dark Swing

Julia Cieślik
Julia Cieślik
03.02.2026

Tym razem trafił do mnie winyl, którego oprawa graficzna natychmiast przyciąga uwagę i budzi naturalną ciekawość. Okładka przywodzi na myśl koniec gonitwy za króliczkiem, czyli moment, w którym pogoń ustaje, a zamiast ruchu pojawia się zatrzymanie i refleksja. Zachęcam jednak do własnych interpretacji.

„Dark Swing” to świeże wydawnictwo, będące efektem współpracy artystki i profesorki Izabelli Gustowskiej oraz muzyka i kompozytora Patryka Lichoty. Sam projekt Hybrydy tworzy liczne grono artystów, a płyta od początku sprawia wrażenie propozycji wielowarstwowej, wymykającej się prostym klasyfikacjom. Całość oparta jest na słowach dojrzałej kobiety, która wiele już widziała i poczuła. Snuje rozmyślania o nas samych, o prozie życia oraz niepewnej przyszłości. Po odsłuchu natrafiłam na informację, że teksty powstawały w czasie pandemii, co doskonale pasuje do mojej interpretacji okładki. W tamtych latach wielu z nas przestało gonić króliczka i żyć w pędzie, a zaczęło zastanawiać się nad tym, co było, jest i będzie.

I tak od pierwszych minut słuchacz zostaje wciągnięty w atmosferę niepokoju. Otwierający utwór kreśli ciemniejszy obraz przyszłości, dotykając tematów sprzeciwu i wewnętrznego napięcia. Bunt, tak istotny dla świata sztuki, staje się tu nie tylko hasłem, ale siłą napędową całej narracji.

Szczególnie po pierwszym odsłuchu zapadł mi w pamięć utwór (który doczekał się także teledysku) „JA HYBRYDA”. Wokal prowadzi tu słuchacza z wyjątkową swobodą, a pozornie prosty tekst może (lecz nie musi) zyskać dzięki interpretacji dodatkową głębię. Dużym atutem jest łagodne i naturalne wprowadzenie instrumentów, co ma kojący wpływ na słuchacza.

Obok dojrzałych, pewnych wokali pojawiają się między innymi saksofon, bandoneon, tuba czy fortepian. To zestawienie sprawia, że „Dark Swing” jest dobrze skonstruowaną, przemyślaną mozaiką.

Materiał aż prosi się o wykonanie na żywo, gdzie energia zespołu mogłaby wybrzmieć jeszcze intensywniej. Aranżacje nie są skokami w różne strony, tworzą jednolitą całość, chociaż tekstowo raz „widzimy się” w Częstochowie, raz w Madrycie, a raz w Hogwarcie.

Na płycie znalazło się aż szesnaście utworów, a każdy z nich wnosi coś własnego do tej niecodziennej opowieści o codziennym życiu. Słychać ogromną potrzebę tworzenia i szczerość wykonawców, którzy nie grają „dla efektu”, lecz z autentycznego głodu sztuki. Dwie obecne na albumie osobowości - Iza Polit i Izabella Gustowska - prowadzą słuchacza przez kolejne warstwy znaczeń, raz śpiewem, raz słowem, stale podtrzymując uwagę. Dykcja artystek jest znakomita, dzięki czemu teksty pozostają w pełni czytelne nawet bez sięgania po dołączoną wkładkę. Same słowa mogłyby funkcjonować niezależnie, jako osobny poetycki zbiór. Momentem, który osobiście bardzo mnie dotknął, jest utwór „ŻAR ŻAL”, w którym wybrzmiewa fundamentalne i trudne dla wielu pytanie: „po co?”, odnosząc się do naszego istnienia i sensu doświadczeń.

Dostrzegłam też, że mimo ciągłej, dobrej muzyki, strona B winyla czasem wydawała mi się przedłużona. Z drugiej strony nie wiem, jaki puzzel z tej układanki mógłby zniknąć.

W „Dark Swing” można zanurzyć się powierzchownie, tuptając w rytm muzyki, ale można też szukać głębiej, tańcząc z duszą - wszystko zależnie od własnej wrażliwości, nastroju czy chęci. W czasach zdominowanych przez krótkie, jednorazowe treści taka podróż w bardziej wymagający świat dźwięku okazuje się cenna.

Mam szczerą nadzieję, że projekt doczeka się kontynuacji. Kończąc odsłuch, czuję się wzbogacona o nowe spojrzenie na ironię codzienności i (bez)sensu naszego życia.

Jedyny polski portal o płytach winylowych. W sieci już od ponad 10 lat (wcześniej Psychosonda)

Dane kontaktowe

Redakcja Portalu Winylowego
(biuro e-words)
al. Armii Krajowej 220/P03
43-316 Bielsko-Biała

© 2026 Portal Winylowy. All rights reserved.