Gdy w kinie gasną światła, a na ekranie wyświetlane są napisy końcowe, większość z nas wstaje z foteli. Czasem warto jednak zostać nieco dłużej. Z takiego założenia wychodzi Mariusz Duda na krążku „Transition II”, będącym czymś na kształt napisów końcowych dla pewnego zamkniętego etapu w historii Lunatic Soul.
Etapu zamkniętego, ale z pewnością nieostatecznego. Zanim jednak projekt ruszy w zupełnie nową stronę, dostajemy do rąk muzyczne zwieńczenie tej drogi. Na materiał składają się cztery kompozycje – w pewnym sensie premierowy „Realm Of The Weeping Willows” oraz trzy nowe spojrzenia na utwory ze słynnego, przesiąkniętego zapachem mchu i surowego drewna albumu „Through Shaded Woods” z 2020 roku.
I tu pojawia się pierwsze ukłucie lekkiego niedosytu. Nowe wersje „Hylophobia” i „Vyraj”, choć zrealizowane z głębokim, przestrzennym rozmachem, raczej nie rozpalają w sercu na nowo żywego ogniska. Brzmią starannie, nastrojowo, mistycznie płynąc w stronę tytułowego „Transition II”, ale brakuje im tej dzikiej pierwotności oryginału. To dźwięki uduchowione, napędzane charakterystycznym, leśnym śpiewem Dudy, nasycone elektroniką, lecz spowite mgłą, brzmiące niczym powracające z oddali, dawno niesłyszane echo lasu. Trudno odmówić im uroku, choć chciałoby się z nich wykrzesać więcej ognia.
Prawdziwym gwoździem albumu i największą tajemnicą pozostaje jednak „Realm Of The Weeping Willows”. Utwór-zagadka, ukończony dopiero w 2026 roku na bazie szkiców sprzed sześciu lat. Ta blisko dwunastominutowa opowieść, podzielona na cztery płynne części, to czysta esencja leśnego wcielenia Lunatic Soul. Duda wyplata tu mistrzowską mozaikę z motywów, wokali i słów, które doskonale znamy z „Through Shaded Woods”. Wokalizy wiszą w przestrzeni jak mgła, a wielowątkowa kompozycja powoli oplata słuchacza dźwiękiem. To nostalgiczne, piękne resume tego okresu twórczości.
Czy „Transition II” zmienia układ sił w dyskografii projektu? Nie. Ale w sumie dobrze, że ten album się ukazał. To klimatyczna pocztówka ze świata Lunatic Soul. Mariusz Duda macha do nas z gęstwiny drzew, dając znać, że ma się dobrze i sygnalizuje, że pora ruszać dalej.
Dla entuzjastów analogowego brzmienia krążek wydano na winylu w klasycznej czerni oraz w efektownym wydaniu marbled green.
Płyty Lunatic Soul znajdziesz w naszej wyszukiwarce płyt winylowych.