Michał Bober – wokalista, menedżer muzyczny i dziennikarz Radia RAM. Uczestnik 11. edycji programu The Voice of Poland, w której dotarł do etapu finałowego, oraz ćwierćfinalista 2. edycji programu X Factor wraz z zespołem Soul City. W 2023 roku wydał debiutancki album „Ponad czas”. W mediach społecznościowych prowadzi profil Winyle Bobera, na którym prezentuje płyty ze swojej kolekcji.
Imię i nazwisko:
Michał Bober
Rocznik:
1983
Płyty winylowe zbieram od…
2023 roku.
Obecnie mam w kolekcji...
około 500 płyt.
Pierwsza (świadomie kupiona) płyta winylowa…
Nils Landgren Funk Unit – „Funky ABBA”.
Winylowy Święty Graal w mojej kolekcji to...
pocztówka dźwiękowa z utworem „Too Much Heaven” zespołu Bee Gees (względy sentymentalne). Pamiętam, że jako dziecko buszowałem w płytach winylowych moich dziadków. Na „walizkowym” gramofonie słuchałem ich namiętnie i większość ocaliłem, przejmując do swojej kolekcji. Dziadkowie mieli dużo popularnych w tamtym czasie pocztówek dźwiękowych i właśnie pocztówka z tym utworem szczególnie przypadła mi do gustu. Jest kwintesencją mojego dzieciństwa i czasu spędzonego u dziadków. A „Too Much Heaven” to do dziś jeden z moich ulubionych utworów.
Najładniej wydana płyta winylowa w mojej kolekcji to…
w ostatnim czasie „Magia to ja” Andrzeja Zauchy.
Płyty winylowe szczególnie lubię za…
rytuał.
Płyty winylowe zazwyczaj kupuję w...
Internecie. Ale często podróżuję i największym trofeum z każdej podróży jest właśnie winyl. Często kupuję płyty lokalnych artystów. Zdarza się, że wybieram je wyłącznie „po okładce”. Dzięki temu w mojej kolekcji jest coraz więcej płyt z różnych stron świata. Z każdej podróży przywożę średnio 3 albumy.
Mój/Moja winylowy/a bohater/ka to…
Diana Krall. Moim zdaniem jej głos brzmi najszlachetniej właśnie na winylu.
Sprzęt, na którym odtwarzam winyle, to…
mój pierwszy zestaw: Audio-technica AT-LPW30, kolumny Audio Pro A28.
Najlepiej brzmiąca płyta winylowa w mojej kolekcji to...
Trudne pytanie. Bardzo dobrze brzmi płyta Zbigniewa Wodeckiego „Dobrze, że jesteś”. Lubię, jak winyl brzmi selektywnie.
Najbardziej wymarzona płyta do mojej kolekcji to...
Te wymarzone staram się nabywać na bieżąco, w miarę możliwości. Natomiast historycznie: pierwsze, oryginalne wydania płyt Franka Sinatry (np. na płycie szelakowej z 1946 roku). A jako ciekawostka kulturowa: disco polo na winylu (np. „Przekorny los” Akcent).
Przyszłość winyli to...
ich ostateczny powrót jako najpopularniejszego, najciekawszego nośnika muzyki, oraz powstawanie coraz większej ilości ciekawych miejsc, gdzie nie tylko będzie można kupić winyle, ale usiąść, posłuchać muzyki, napić się dobrej kawy i poznać fajnych ludzi.
Liczę na powrót pocztówek dźwiękowych!
Zaobserwuj Winyle Bobera na TikToku.