Miniony 2025 rok przyniósł wiele bardzo dobrej muzyki i równie dużo ciekawych, polskich realizacji winylowych – zachwycających zarówno brzmieniem, jak i bogatym wydaniem. Które z nich zrobiły największe wrażenie na naszej redakcji? Swoje typy wybierają Marcin Mieszczak i Jakub Krzyżański.
Tomasz Stańko – Polish Radio Sessions 1970-1991
Marcin: Monumentalne, sześciopłytowe wydawnictwo z nigdy wcześniej niepublikowanymi nagraniami z różnych składów i dekad. Unikatowość materiału i rozmach wydawnictwa robi wrażenie, szczególnie na białych, ściśle limitowanych winylach.
Martini Police – Powrót z gwiazd
Jakub: Najlepiej wydany polski winyl, z jakim się spotkałem w 2025 roku, a już na pewno w kategorii regularnych, premierowych albumów. Bogaty w dodatki, m.in.: booklet, plakat, naklejki, a wszystko gustownie zaprojektowane, przemyślane i – co najważniejsze – zgodne z koncepcją płyty oraz kosmicznym, futurystycznym alter ego zespołu. Idealny przykład tego, że fizyczny album może służyć za przedłużenie jego muzycznej zawartości.
Variété – Sieć Indry
Marcin: Konsekwencja kroczenia drogą niezależności i własnej wizji twórczej ekipy Grzegorza Kaźmierczaka imponuje. Płyta świetnie brzmi i zawiera kompozycyjno-aranżacyjne majstersztyki, takie jak „Sycylia” czy „Księżniczka”. Równie fascynujące są koncerty grupy.
Różni Wykonawcy (The Very Polish Cut Outs) – 15
Jakub: Kompilacja 15 utworów wydana z okazji 15-lecia The Very Polish Cut Outs. Trzy winyle, z czego w wersji limitowanej (wyprzedanej w niecałą godzinę) każdy wytłoczony w innym kolorze. Selekcja dość nietypowa, bowiem zamiast popularnych klubowych klasyków znalazły się tu rarytasy i edity „z szuflady”. Poza jednym czy dwoma numerami całość dostępna jest wyłącznie na winylu. Wytwórnia od początku swojego istnienia wywiera znaczący wpływ na kształtowanie polskiej kultury winylowej, nic więc dziwnego, że właśnie w ten sposób uczciła swoje urodziny.
Adam Czerwiński, Darek Oleszkiewicz, Marcin Wądołowski, Alan Pasqua, Bob Sheppard – Song For My Mother
Marcin: Tę płytę można określić kilkoma epitetami: bardzo amerykańska, wzruszająca (w całości poświęcona zmarłej mamie Adama Czerwińskiego), a jednocześnie na swój sposób słoneczna. No i kapitalnie brzmiąca, ale trudno się dziwić, skoro to kolejna produkcja AC Records. Materiał tworzył się wówczas, kiedy razem z Adamem Czerwińskim przygotowywaliśmy niezwykły koncert projektu Jerry Goodman / Adam Czerwiński Collective w chicagowskim Paso, stąd muzyka była mi bliska, zanim jeszcze pojawiła się na winylu. Patronat: Portal Winylowy.
Jakub Skorupa – Live
Jakub: Pierwszy winyl w karierze Jakuba, w dodatku wydany w pełni niezależnie. Trudno jednak w to uwierzyć, bo płyta została przygotowana tak dobrze, jakby artysta już dawno zjadł zęby na winylach. Czyste brzmienie, solidny gatefold, estetyczne zdjęcie na okładce, a w wersji limitowanej również dodatkowe gadżety – wszystko wykonano na bardzo wysokim poziomie. Album powstał pod patronatem Portalu Winylowego i choć każda tego rodzaju współpraca przynosi dużo satysfakcji, tę konkretną darzę szczególnym sentymentem.